Krótka odpowiedź: prawie na pewno nie jest wysokiego ryzyka - ale masz obowiązki, które są egzekwowalne już teraz, a to nie jest odpowiedź, której spodziewa się większość twórców chatbotów, ani ta, którą usłyszeli w czerwcu.
Zamieszanie jest zrozumiałe. "Wysokie ryzyko" brzmi jak opis tego, ile szkody coś może wyrządzić, więc chatbot z dostępem do danych klientów wydaje się kwalifikować. To nie jest termin tego rodzaju. Wysokie ryzyko to zdefiniowana klasyfikacja z dołączoną konkretną listą, a większość chatbotów leży poza nią, lądując równocześnie dokładnie w środku innego zestawu obowiązków, o którym nikt nie napisał.
Kiedy chatbot jest wysokiego ryzyka
Twój chatbot jest wysokiego ryzyka tylko wtedy, gdy mieści się w załączniku III. Dla systemów konwersacyjnych realnie oznacza to jedną z tych sytuacji:
| Obszar z załącznika III | Chatbot, który by się kwalifikował |
|---|---|
| Zatrudnienie i zarządzanie pracownikami | Przesiewa, rankinguje lub filtruje kandydatów; prowadzi oceniane rozmowy rekrutacyjne; zasila decyzje o awansie lub zwolnieniu |
| Edukacja i szkolenie zawodowe | Decyduje o przyjęciu, ocenia efekty uczenia się albo monitoruje egzaminy |
| Podstawowe usługi prywatne i publiczne | Ocenia zdolność kredytową, segreguje wnioski o świadczenia lub zgłoszenia alarmowe albo wycenia ubezpieczenia na życie i zdrowotne |
| Ściganie przestępstw | Ocenia ryzyko popełnienia przestępstwa, ocenia wiarygodność dowodów, profiluje osoby |
| Migracja, azyl, kontrola granic | Ocenia wnioski, weryfikuje dokumenty, ocenia ryzyko |
| Sprawowanie wymiaru sprawiedliwości | Wspiera organ sądowy w badaniu i wykładni faktów oraz prawa |
Zwróć uwagę, co je łączy. Każdy z nich podejmuje albo istotnie wpływa na decyzję dotyczącą konkretnej osoby, która przekłada się na jej dostęp do pracy, pieniędzy, edukacji, wolności lub pobytu. To jest właściwy test ukryty za tą listą.
Chatbot wsparcia odpowiadający na pytania o Twój produkt nie robi nic z tych rzeczy. Chatbot sprzedażowy kwalifikujący leady też nie - kwalifikowanie firmy to nie decydowanie o osobie. Wewnętrzny chatbot przeszukujący Twoją dokumentację również nie.
Przypadek graniczny, który warto znać. Chatbot rekrutacyjny, który tylko umawia rozmowy, zajmuje się logistyką. Ten sam chatbot, który ocenia kandydatów na podstawie ich odpowiedzi, prowadzi ocenę. Ta sama powierzchnia produktu, ta sama rozmowa, inny przedmiot regulacji. Jeśli plan produktu przesuwa Cię z pierwszego do drugiego, klasyfikacja przesuwa się razem z nim - a powiadomienia nikt nie wysyła.
A nawet wtedy sprawdź artykuł 6(3)
Znalezienie się w obszarze z załącznika III nie czyni systemu automatycznie systemem wysokiego ryzyka. Artykuł 6(3) przewiduje wyłączenie, gdy system wykonuje wąskie zadanie proceduralne, poprawia wynik wcześniej zakończonej czynności człowieka, wykrywa wzorce decyzyjne bez zastępowania oceny człowieka albo wykonuje pracę przygotowawczą - i nie profiluje osób fizycznych.
W przypadku chatbotów zwykle rozstrzyga przesłanka profilowania, a jest ona bezwzględna. Chatbot, który zbiera ustrukturyzowane informacje od kandydatów i przekazuje je rekruterowi w niezmienionej postaci, może wykonywać pracę przygotowawczą. Ten, który wnioskuje cokolwiek o osobie - dopasowanie, nastawienie, prawdopodobne wyniki - profiluje, i wyłączenie się zamyka. Pełny test z 6(3).
Czym prawie na pewno jesteś: ograniczone ryzyko
Większość chatbotów ląduje w ograniczonym ryzyku, gdzie całym obowiązkiem jest przejrzystość z artykułu 50 - i to jest ta część, która ma znaczenie, bo jest egzekwowalna od 2 sierpnia 2026.
Artykuł 50 nie został odroczony. Omnibus z czerwca 2026 przesunął obowiązki dla systemów wysokiego ryzyka z załącznika III na grudzień 2027. Artykułu 50 nie ruszył. Czyli systemy z czynnymi obowiązkami dzisiaj to dokładnie te chatboty i produkty generatywne, których twórcy przeczytali "UE opóźniła AI Act" i przestali zwracać uwagę.
50(1) - powiedz ludziom, że rozmawiają z AI
Systemy przeznaczone do bezpośredniej interakcji z osobami fizycznymi muszą być zaprojektowane tak, aby te osoby były poinformowane, że mają do czynienia z systemem AI, chyba że jest to oczywiste dla rozsądnie poinformowanej osoby w danych okolicznościach.
Trzy rzeczy, które ludzie robią źle:
- "Oczywiste" to nie jest bezpieczny zakład. Współczesne asystenty są przekonujące, dostają ludzkie imiona i otwierają rozmowę powitaniem brzmiącym po ludzku. Jeśli dałeś swojemu imię i zdjęcie, sam aktywnie zapracowałeś przeciwko oczywistości.
- Polityka prywatności się nie liczy. Informacja musi dotrzeć do osoby w momencie interakcji lub wcześniej, a nie leżeć w dokumencie, którego ta osoba nigdy nie otworzy.
- Musi przetrwać przekazanie rozmowy. Jeśli Twój bot eskaluje do człowieka albo człowiek po cichu przejmuje rozmowę, użytkownik powinien być w stanie stwierdzić, z kim rozmawia.
Naprawa to jedna linijka w powitaniu. Coś w rodzaju: "Cześć, jestem [imię] - asystentem AI firmy [nazwa]. Odpowiem na pytania o X. Jeśli wolisz zapytać człowieka, zostaw e-mail, a odpiszemy."
Dodaj też regułę do promptu systemowego: zapytany, czy jest człowiekiem, zawsze mówi wprost, że jest systemem AI, i nigdy nie sugeruje inaczej. To zamyka lukę, w której powitanie znika z ekranu w długiej rozmowie.
To najtańszy obowiązek w całym rozporządzeniu. Kosztuje jedno popołudnie i zwykle podnosi konwersję, bo ludzie ufają botowi, który się przedstawia, bardziej niż takiemu, którego podejrzewają.
50(2) i 50(4) - treści syntetyczne
Jeśli Twój produkt generuje treści, mają zastosowanie dwa kolejne przepisy, a warto być precyzyjnym co do tego, kto co jest winien:
- 50(2) wymaga od dostawców systemów generatywnych oznaczania wyniku syntetycznego jako sztucznie wygenerowanego, w formacie odczytywalnym maszynowo. Ten obowiązek leży po stronie dostawcy systemu generatywnego. Jeśli wywołujesz cudzy model przez API, to jego obowiązek, nie Twój.
- 50(4) obejmuje podmioty stosujące. Deepfake'i - obraz, dźwięk lub wideo przypominające prawdziwe osoby, miejsca albo zdarzenia - muszą zostać ujawnione. Wygenerowany przez AI tekst publikowany w celu informowania opinii publicznej o sprawach interesu publicznego również musi zostać ujawniony, chyba że przeszedł weryfikację przez człowieka, a osoba fizyczna lub prawna ponosi odpowiedzialność redakcyjną za jego publikację.
To wyłączenie jest tym praktycznym dla większości firm. Jeśli człowiek czyta to, co publikujesz, zanim wyjdzie w świat, i bierze za to odpowiedzialność, obowiązek ujawnienia nie powstaje. Opublikuj niesprawdzony tekst wygenerowany przez AI, a powstanie.
Artykuł 4 - kompetencje w zakresie AI, które dotyczą wszystkich
Dostawcy i podmioty stosujące muszą zapewnić wystarczający poziom kompetencji w zakresie AI wśród personelu zajmującego się systemem, uwzględniając jego wiedzę techniczną i kontekst wykorzystania. Egzekwowalne od 2 sierpnia 2026.
Dla małego zespołu to naprawdę pół dnia: co system robi, gdzie zawodzi, jak rozpoznać zły wynik, do kogo eskalować. Zaprotokołuj to i zachowaj listę obecności. Zapis to właśnie zgodność - nie ma czego składać ani kogo zawiadamiać, ale jeśli ktoś zapyta, "zrobiliśmy to tego dnia, a oto kto był" jest całą odpowiedzią.
A co z danymi, które widzi chatbot?
Częsty węzeł. Jeśli Twój chatbot przetwarza dane osobowe, to jest RODO, a nie AI Act. Te dwa akty się nakładają, ale zadają inne pytania: RODO pyta, czy wolno Ci przetwarzać te dane i na jakiej podstawie; AI Act pyta, jakiego rodzaju jest to system i jakie obowiązki się z nim wiążą.
Odpowiedź na jedno nie odpowiada na drugie. "Jesteśmy zgodni z RODO, więc jest dobrze" to jedno z najczęstszych nieporozumień w tym obszarze i jest błędne w obie strony - analiza podstawy prawnej nie mówi nic o artykule 50, a klasyfikacja z AI Act nie mówi nic o Twojej podstawie prawnej.
Pięć minut i będziesz wiedzieć, gdzie stoisz
- Czy Twój chatbot podejmuje albo istotnie wpływa na decyzję dotyczącą konkretnej osoby w sprawach zatrudnienia, edukacji, kredytu, usług podstawowych, ścigania przestępstw, migracji lub wymiaru sprawiedliwości? Nie → nie jest wysokiego ryzyka.
- Jeśli tak, czy profiluje osoby? Nie, a jego zadanie jest wąskie lub przygotowawcze → możliwe wyłączenie z 6(3), ale to udokumentuj.
- Czy użytkownik dowiaduje się, że to AI, przy pierwszym kontakcie i widocznie? Nie → napraw w tym tygodniu. Obowiązek czynny.
- Czy generuje treści, które publikujesz bez weryfikacji? Tak → oznacz je albo wprowadź weryfikację i weź odpowiedzialność redakcyjną.
- Czy przeprowadziłeś i zapisałeś szkolenie z kompetencji w zakresie AI? Nie → pół dnia, zaprotokołuj.
Większość firm, które przechodzą przez tę listę, odkrywa, że jest w ograniczonym ryzyku z jedną prawdziwą luką: informowaniem. Zajmuje popołudnie, jest egzekwowalne od sierpnia i jest tą jedną rzeczą, której najczęściej nie zrobiono.
Sprawdź swojego chatbota w dwie minuty
Sześć pytań o to, co robi, na kogo oddziałuje i jak jest nadzorowany. Kategoria od razu, bez karty.
Zacznij darmowy checkBez karty, bez konta. Pełny raport luk od 59 €. Zobacz prawdziwy raport (po angielsku).
Samoocena, nie porada prawna. Ta strona i raport Reglynn to ustrukturyzowana samoocena oparta na AI Act (rozporządzenie 2024/1689 w brzmieniu po omnibusie z czerwca 2026). Wskazują, gdzie prawdopodobnie stoisz i co zweryfikować z wykwalifikowanym doradcą. Reglynn nie jest jednostką notyfikowaną i nie wydaje certyfikatów.
Jak to powstało. Raporty Reglynn generuje system AI zbudowany na Claude od Anthropic, sprawdzany przed wysyłką. Reglynn jest systemem AI ograniczonego ryzyka w rozumieniu artykułu 50; ujawniamy udział AI wszędzie tam, gdzie występuje, także w asystencie czatu. Nasza własna samoocena.